Chyba będzie już lepiej. Badania, przychodnie, szpitale - to raczej mniej optymistyczny wycinek naszej rzeczywistości. Trochę czasu, dużo cierpliwości. Wyrozumiałość? Dla kogo? Ach! "Lepiej być zdrowym i bogatym, niż chorym i biednym"
A pomiędzy tym wątkiem sporo dobrych spraw. Dotarły wreszcie prace dzieci z terapii zajęciowej w Radwanowicach, przekazane na naszą aukcję przez Fundację Anny Dymnej. Jest też pismo dotyczące patronatu honorowego Pani Ani nad Salonikiem literackim. Wielkie dzięki Panie Marku za drugą już, tym razem poleconą, przesyłkę. I sorry za polską pocztę lub nie wiem, kogo...
I jak miło, że odezwał się menedżer Michała Wiśniewskiego. Dzieciaki z DD bardzo się cieszą na to spotkanie!
Sporo roboty z projektem "Wakacje 2005". Dzieciaki będą mieć super wakacje nad morzem, ale o szczegółach trochę później.
Trudno pozbierać się, gdy zawodzi ktoś, komu się ufało. Tym razem to już nie przypadek, bezmyślność. Taktyka i wyrachowanie? Pseudoprzyjaźń? Dać wiarę temu, co wcześniej widzieli już inni? Tak chciałoby się wierzyć, że ludzie są z gruntu dobrzy. Jakaś choroba? Nie będzie łatwo...
Jaki jeszcze kamyczek Panie Boże?
Komentarze:
Brak komentarzy